Ubraniowa wpadka na czerwonym dywanie często jest szerzej analizowana przez dziennikarzy i fanów niż kreacja filmowa. Oprócz oficjalnych okazji, gwiazdy są również fotografowane na ulicach, a ich codzienne wizerunki umieszczane później na stronach internetowych, szeroko omawiane przez ludzi z całego świata. Nic dziwnego, że celebryci zatrudniają całe sztaby specjalistów od wizerunku.
W całym tym zamieszaniu dotyczącym wyglądu powstała nowa moda. Jest to projektowanie własnej linii odzieżowej. Niektóre z gwiazd robą to, ponieważ posiadają autentyczną wizję, wyczucie stylu i trendów. Inne liczą na to, że fani kupią cokolwiek opatrzone metką z ich nazwiskiem. W obu przypadkach rezultaty bywają różne.
Spore sukcesy tej materii jak do tej pory odnotowuje piosenkarka Gwen Stefani. Jej marka L.A.M.B. cieszy się dobra opinią i jest sprzedawana w luksusowych butikach nie tylko ze względu na nazwisko autorki. W kolekcjach Gwen widać silne inspiracje muzyką – taką samą, jaką inspiruje się tworząc piosenki, czyli reggae, hip hop i rock. Wełniane berety, szerokie spodnie, ale też delikatne sukienki w stylu retro łączone z męskimi elementami i seksowne buty na wysokich obcasach. Od czasu, gdy stała się mamą, zaczęła również projektować ubrania dla niemowląt i małych dzieci – skierowane zdecydowanie do mam, które nie chcą ubierać swoich pociech tradycyjnie, w grzeczne różowe lub niebieskie ubranka.
Brytyjska aktorka Sienna Miller znana bardziej z tego, że jest ikoną stylu niż ze swoich aktorskich dokonań, wraz z siostrą stworzyła markę Twenty&Twelve. W projektach tych gwiazd widać silne inspiracje londyńską ulicą i stylem samej Sienny. Jest to na pewno klucz do sukcesu na europejskim rynku, gdzie Sienna ma rzesze naśladowczyń. Nie jesteśmy zaskoczeni – ubrania projektowane przez aktorkę i jej siostrę są mieszanką stylu rockandrollowego i boho, nonszalanckie i seksowne zarazem.
Nikogo chyba nie dziwi, że najsłynniejsza trendsetterka świata – Sarah Jessica Parker również postanowiła wykreować własną markę ubrań – Bitten. Jednakże jej celem było stworzenie marki dla zwykłych kobiet – danie im możliwości kupna dobrych i modnych ciuchów za przystępna cenę. Nie znajdziemy tu awangardy jak u Gwen czy podążania za najnowszymi trendami jak u Sienny. Są to klasyczne ubrania, możliwe do noszenia na kilka różnych okazji. W przypadku tej linii bardziej liczy się sposób patrzenia na życie niż moda.
Zupełnym przeciwieństwem tego są kolekcje projektowane przez amerykańska piosenkarkę Jessicę Simpson. Gwiazdka ciesząca się opinia niezbyt mądrej ma za to dryg do interesów. Jej projekty nie są ani wyszukane, ani nowatorskie, a przepisem na sukces jest epatowanie luksusem w iście hollywoodzkim stylu – zwiewne niewiele zakrywające sukienki, wysokie obcasy, koturny – styl ten wielu kojarzący się z lookiem gwiazd porno, jest jednak całkiem popularny w Ameryce, a szczególnie w Californii. Sama Jessica ma również wiele fanek, które kupują jej ubrania byleby tylko upodobnić się do swojej idolki.
Obecnie łatwiej jest chyba wymienić gwiazdy, które nie zajmują się projektowaniem niż takie, które własną linię posiadają. Jeśli nie zakładają własnych marek to projektują dla znanych sieci odzieżowych. Z powodzeniem robiły to miedzy innymi Madonna, Kylie Minogue czy Kate Moss. Niektóre z nich ograniczają się do zaprojektowania tylko linii dodatków, jak Mischa Barton i jej torebki. Charakterystyczne jest to, że żadna z nich raczej nie wychodzi poza schematy i w tych kolekcjach najbardziej widoczne są inspiracje własnym stylem. Powodzenie tych marek zależy w dużej mierze od popularności projektującej gwiazdy.
Gwiazda serialu bohaterem seksafery
Facet na imprezę
Wszyscy czekają na Kasię