Moda czerpie dziś nieomal ze wszystkiego, z architektury, z natury, z technologii, ale co ma wspólnego butelka dobrego wina z piękną sukienką sprzed lat?
Vintage, czyli określenie wina z dobrego rocznika rozgościło się w języku modowym na tyle, że poza grupą znawców win już chyba nikomu się z nim nie kojarzy.
Co przychodzi nam na myśl, gdy słyszymy to określenie? Falbanki, żaboty, kokardki, zwiewne sukienki, eleganckie buty, torebki ze starej szafy? Sprzedawcy, szczególnie ci Internetowi, oferują nam niezliczoną liczbę ubrań określanych, jako vintage, często błędnie nazywając tak po prostu rzecz z drugiej ręki, a przecież nie każdy stary ciuch to vintage! Tym mianem powinno określać się stroje lub dodatki, które pochodzą z ubiegłych epok, mają, co najmniej 20 lat oraz są unikatowe, które istnieją w jednym lub niewielu egzemplarzach.
To właśnie ten urok niepowtarzalności sprawia zapewne, że wielkie gwiazdy Hollywood coraz częściej, zamiast sukienek z najnowszych kolekcji wybierają te sprzed lat. Wśród nich jest wiele młodych aktorek – Scarlett Johansson, Keira Knightley, Chloë Sevigny, czy Mary Kate Olsen. Te dziewczyny zawsze doskonale wiedzą, co jest akurat na topie oraz cenią sobie indywidualność. Umieją też bezbłędnie łączyć te stroje z odpowiednimi, nowoczesnymi dodatkami, tak, aby nie wyglądać jak w przebraniu. Oczywiście odwrotne zestawienie, czyli nowego ciucha z dodatkiem vintage daje równie efektowny wygląd, odpowiedni również na nieformalne okazje.
Brak funduszy oraz dostępu do kreacji wielkich projektantów sprzed lat nie powinien nas zniechęcać. Czasami warto zajrzeć do zapomnianej babcinej lub maminej szafy, ale przede wszystkim cierpliwe poszukiwania w second – handach mogą zaowocować niejednym cennym znaleziskiem.
Nie każdemu jednak starcza na to czasu czy ochoty. Jeżeli nie zależy ci mocno na tym, żeby twoje ubrania były jedyne w swoim rodzaju, a mimo to podoba ci się ten styl, to polecamy rozejrzenie się w zwykłych sklepach sieciowych. Wiadomo, że nie znajdzie się tam tak zwanych ubrań z duszą, ale za to cała masę ciuchów stylizowanych na vintage czy retro. Sklepy pełne są teraz romantycznych ciuchów nasuwających wspomnienia ubiegłych epok - koronkowe sukienki, piękne falbanki, czy motywy kwiatowe. Wśród dodatków królują pikowane torebki na łańcuszkach stylizowane na wzór nieśmiertelnej vintage Chanel 2.55.
Nauczone doświadczeniem pamiętajmy, że moda często zatacza koło i nie warto wyrzucać ulubionych ciuchów tylko dlatego, że przestały być modne. Nigdy nie wiadomo, kiedy dany styl będzie przeżywał swój renesans, ale jest nieomal pewne, że prędzej czy później to nastąpi.
źródło: OZ