Magazyn Vogue zdradził, jak wygląda dzień sławnej Gisele Bundchen i co dokładnie przeżywa młoda mama. Modelka znana jest ze swojego zamiłowania do ekologii, uwielbienia dla przyrody, a także jogi i innych ćwiczeń zaspokajających jednocześnie duszę i ciało.
Modelka mieszka w małym domu w centrum Bostonu razem z ukochanym mężczyzną, maleńkim synkiem i bulterierem, Lulą. Maluch dostał dwa imiona, Benjamin Rein, choć Gisele chciała nazwać go River. Jej mąż nie pozwolił na to. Drugie imię synka to nawiązanie do imienia ojca modelki, Reinoldo. No i Rein ma pewien związek z rzeką, więc modelka jest usatysfakcjonowana.
Bundchen opowiedziała o porodzie: Benjamin urodził się w domu, w głębokiej wannie, w ciepłej wodzie. Gisele pragnęła doświadczyć transformacji, zmiany, do której miało dojść, dlatego w czasie ciąży często medytowała. To pomogło przy rodzeniu – według modelki to było najwspanialsze doświadczenie jakie ją spotkało, ponieważ czuła dziecko przechodzące przez jej ciało.
Następnego dnia Bundchen wstała i postanowiła... coś ugotować. Przy maluchu pomagała jej mama – modelka nie ufa nikomu innemu. Wkrótce młoda mama powróciła do ćwiczeń, ale uprawiała jedynie jogę. Jak twierdzi, to pamięć mięśniowa sprawiła, że szybko wróciła do formy. Kiedy była w ciąży, jeszcze na dwa tygodnie przed narodzinami syna uprawiała kung fu, poza tym trzy raz w tygodniu ćwiczyła jogę.
Gisele jest jedną z tych modelek, która oprócz idealnej figury, ma również idealną rodzinę, życie, a nawet udało jej się doświadczyć idealnego porodu. Co wy na to?
ZOBACZ ZDJĘCIA GWIAZD:
Kupiłaś sobie coś nowego? Pokaż to!
Doda z bananem, czyli gwiazdy w nowym show
Co wiesz o Rihannie? Sprawdź
Robert Kubica ponownie na topie?